czwartek, 12 lipca 2012

Próbowałam ci pomóc...

 
Do ciebie:
Nie znałam cię w ogóle. Czytałam tylko twoje notki, przeglądałam zdjęcia. Dzięki temu, że znałam po części twoje podejście do życia, polubiłam cię. Kilka razy potem wymienialiśmy myśli. Ale pewnego dnia, gdy zdałam sobie sprawę, że swoimi myślami ranisz swoich bliskich, nie mogłam na ciebie patrzeć, czytać twoich słów. W pewien sposób brzydziłeś mnie, a raczej twoje postępowanie. Uświadomiłam sobie, że ty nie żyjesz. Ty po prostu starasz się w jakiś sposób funkcjonować wśród ludzi. Jeżeli tego nie zmienisz, to nie wiem ile w taki sposób wytrzymasz czasu. Dobra, według ciebie nie ma miłości, ani przyjaźni. Ale jest jeszcze nadzieja. Ona będzie zawsze istniała, więc ja mam nadzieję, że zmienisz swoje podejście do życia. Jest ono tylko jedno, można je spędzić na narzekaniu i w samotności. Albo zaryzykować w wielu sytuacjach dotyczących przyjaźni i miłości. Ja proponuję tobie jak i wszystkim tą drugą opcję, bo lepiej spróbować i mieć już doświadczenie, niż nie próbować i żałować, że się tego nie zrobiło. Jeśli myślisz w tym momencie, że już w 873437489321 przypadkach sprawdziły się twoje słowa, to spróbuj z kolejną osobą. Może to akurat będzie ta, z którą ci się uda. Nie możesz powiedzieć, że już się przekonałeś, bo nie znasz wszystkich ludzi na świecie, nie rozmawiałeś z każdym. Życie składa się z wielu niespodzianek, ciągłych prób. To moje ostatnie słowa skierowane do ciebie, obiecuję, nie będzie już więcej. Nie odpisuj mi, tylko przemyśl moje słowa. Może za ileś lat spotkam cię i zobaczę, że jesteś szczęśliwy pośród innych ludzi? Ja wtedy też na pewno będę. Mam nadzieję, że ci się uda, trzymam za ciebie kciuki. Nie wiem jak zareagujesz na ten list, myślę, że w taki sposób jaki ja oczekuję. Jeśli nie… Będę miała przynajmniej świadomość, że próbowałam ci pomóc, że nie zostałeś z tym sam. Życzę ci wszystkiego co najlepsze.
J. xoxo
_____________________________
hej wam ;* mam nadzieję, że wakacje mijają wam wolno, bo to co piękne szybko przemija.  notka troszkę inna, spowodowana ostatnimi wydarzeniami w moim życiu. miałam tak do kogoś napisać, ale ostatecznie zrezygnowałam. czekam na komentarze i wasze zdanie ;)

6 komentarzy:

  1. Jeżeli do mnie byś takie coś napisała na pewno to by trafiło !
    *Wakacje mi jakoś wolno mijają ale może to i dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świadomość, że próbowałaś komuś pomóc zostanie w Twoim sercu, już na długi czas. Nie zawsze te próby wychodzą, nie zawsze drugi człowiek to akceptuje, jednak to co napisałaś to święta prawda. Zgadzam się z Tobą. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. To, co napisałaś na pewno do ludzi trafi. Może zmienią swoje postępowanie, zastanowią się nad tym. Piszesz, że próbowałaś pomóc. To dobrze, bo każdy zasługuje i potrzebuje pomocy innych ludzi. Nie każdy jednak chce, by ktoś mu pomagał. Jednak próba, którą dokonałaś była oznaką tego, że troszczysz się o drugiego człowieka i to doświadczenie na pewno zostanie w twoim sercu. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. łał! ta wypowiedz jest trafiająca w człowieka. będę odwiedzała twojego bloga i dodaję się do obserwowanych:D liczę na rewanż:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm,wakacje narazie nudno..Właśnie czekam aż przyjedzie mój ukochany ;) Rzeczywiście masz ciekawy styl pisania;)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie,może obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za każdy otrzymany komentarz, ponieważ są one dla mnie ważne. Wiem wtedy jakie są wasze uczucia i myśli co do notki. To daje też po prostu dobrą energię i chęć dalszego pisania. :)
2. Za każdy komentarz odwdzięczam się komentarzem.