poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Jak definiujesz słowo 'pomoc'?



Chcesz mojej pomocy? Ale w czym? Powiedz mi może lepiej jak definiujesz słowo ‘pomoc’? Dla ciebie to jest coś, o co prosisz mnie za każdym razem, nie pytając nawet co u mnie słychać, jak się czuję. Ja zawsze mimo to staram się tobie pomóc, dlaczego? Chyba jestem po prostu dobrym człowiekiem. Moja pomoc jest bezinteresowna, ale czasem za dużo kosztuje mnie zmaganie się z twoimi kłopotami, gdy ja mam już wystarczająco za dużo swoich własnych. Kiedy powiem już, że nie mam teraz czasu lub siły na rozmowę z tobą, abyś ten jeden jedyny raz mi wybaczył, obrażasz się na mnie, mówisz, że cię olewam i że nic mnie nie obchodzisz. Wytłumacz mi jeszcze jak według ciebie wygląda nasza relacja? Żądasz mojej pomocy, ale ani razu ty mi jej nie udzieliłeś. Wymagasz czegoś ode mnie nie dając nic w zamian. Dziś jest ten dzień, gdy uświadomiłam sobie, że nie powinnam się dawać tak wykorzystywać. W końcu też jestem człowiekiem z problemami, jak ty.
____________________________
cześć i czołem :D także ten tego, mój dzisiejszy nastrój sięgnął totalnego dna. może jutro będzie lepiej... jak wam się podoba notka? ktoś też was tak potraktował? przyznam wam się, że chyba jestem z niej zadowolona :) zaraz biorę się za komentowanie waszych blogów, bo ostatnio to zaniedbałam troszkę :*

30 komentarzy:

  1. wolę chyba pomagać komuś, niż sobie...
    spodobał się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to uczucie kiedy potrafisz pomóc wszystkim dookoła, ale samej sobie nie, jest okropne. rzadko odmawiam pomocy, bo chcę żeby kiedyś, gdy ja będę jej potrzebowała, ktoś chociaż odrobinę się odwdzięczył i pomógł mi tak jak ja jemu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to też zależy jakie są stosunki pomiędzy osobą, która prosi o pomoc i pomagającym. Jeżeli są to przyjaciółki, to jasne, że zawsze się pomoże. Przynajmniej jest tak w moich przyjaźniach. To takie trochę ustalone u nas, bo mówiłyśmy to wprost, że jak jedna z nas ma problem to ma od razu zwrócić się o pomoc do drugiej, bez względu na porę. I w dzień i w nocy. Zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem coś na ten temat. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy przychodzi do ciebie i odwraca się od ciebie, kiedy już mu lepiej. To smutne lecz prawdziwe. A my, ludzie dobrego serca, pomagamy im nawet kiedy mamy dość swoich problemów

    OdpowiedzUsuń
  5. Świat jest pełny cholernych egoistów. Ja też tak mam. I nie potrafię się przeciwstawić. Cholerny brak asertywnosci... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety sporo osób tak robi, że obarcza problemami 2 osobę, oczekuje pomocy a jak raz jej nie otrzyma to się obraża...bo nie rozumie że ktos inny też może miec kłopoty...często też jak otrzymaja od ciebie pomoc to się odwracaja plecami i mają gdzies to, że może ty chcesz sie wygadac i chcesz pomocy. Ale są ludzie i parapety...

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie w szkole jest gimnazjum i podstawówka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, tak, będą częściej :) + Bardzo mądra notka i jak z każdą na Twoim blogu się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wiesz, to chyba nie pomoc a wykorzystywanie. ile razy ludzie prosili mnie o coś, ale kiedy ja potrzebowałam pomocy nigdy nie pomagali. ja mam za miękkie serce i wszystkim pomagam... wkurza mnie to niemiłosiernie.
    takie relacjonowanie na fejsbuku musi być uciążliwe, dlatego ja sobie daruję i piszę tylko moje końcowe odczucia odnośnie meczu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodobała mi się Twoja notka, i to w jaki sposób piszesz, więc obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja raczej nie mam problemów z wykorzystywaniem...no chyba że przez moich rodziców -.- '
    Ale wkurzają mnie takie osoby :x

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dosłownie tak samo, zamiast zająć się swoimi problemami, pomagam wszystkim dookoła;d

    OdpowiedzUsuń
  13. też czasami jestem wykorzystywana, ale ja po prostu czasami nie umiem nie pomóc...fajnie piszesz, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w każdym twym poście mogę się przejrzeć jak w lustrze.

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie. ja też zamiast zająć się swoimi problemami i próbować je rozwiązać, pomagam wszystkim wokół mnie. ;d ale nikt później się nie odwdzięczy. każdy potem widzi czubek własnego nosa i nie nawet mu na myśl nie przyjdzie żeby pomóc. świetnie piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. mamy chęć pomóc jednak nie zawsze nasz dobre chęci zostaną docenione :)

    pozdrawiam i zapraszam . dodajemy ? ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. kocham tego bloga... w pełni się z nim utożsamiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. o tym mówię.
    tym bardziej, że nie potrafię powiedzieć 'nie'.

    OdpowiedzUsuń
  19. Post się bardzo podoba i jeden komentarz mi się do tego nasuwa : Skąd ja to znam ?
    Cudownie to wszystko napisałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  20. raczej za czwartym, to było 3 podejście :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tak samo. Zawsze pomagam innym, ale kiedy ja potrzebuję czyjejś pomocy nagle wszyscy znikają.

    OdpowiedzUsuń
  22. na pewno wtedy już zda :3 ja też będę podchodzić 4 raz.

    OdpowiedzUsuń
  23. egzaminator jak będzie chciał, to i tak uwali. na byle czym...

    OdpowiedzUsuń
  24. ostatnio nie radzę sobie w ogóle z niczym, wszystkim się przejmuję, mam zły dzień.

    OdpowiedzUsuń
  25. własnie chyba przymierzę się do jakiegoś filmu, no ale zobaczę.
    mam mleko - będzie kawa mrożona! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. mi się Twoje notki bardzo podobają, mam nadzieję, że tak będziesz kontynuować - szczególnie, gdy pójdziemy już do szkoły ;/. Ja osobiście bardzo lubię pomagać ludziom, ale to nie znaczy, że dużo osób pomaga mi w trudnych chwilach ;/ Takie życie...

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za każdy otrzymany komentarz, ponieważ są one dla mnie ważne. Wiem wtedy jakie są wasze uczucia i myśli co do notki. To daje też po prostu dobrą energię i chęć dalszego pisania. :)
2. Za każdy komentarz odwdzięczam się komentarzem.